czwartek, 28 lutego 2013

Smutny jest dzień bez biegania!

 Barteczek wychodzi na spektakl.

Ciało marzy o śnie, duch chciałby choć na koniec tak stresującego dnia choćby kilka ćwiczeń wykonać, choćby 5 minut biegu w miejscu, cichutko koło łóżeczka Jaśminki. Zobaczymy...

środa, 27 lutego 2013

Zaraz po 7 rano rozgrzewka wraz z Barteczkiem-duża porcja śmiechu. A potem pierwsze bieganie po tygodniowej przerwie. Z domu do Spartana na Zachodniej, tam jedno kółko. Poczułam, o zgrozo lekkie zmęczenie, na szczęście duch zwyciężył ciało i pobiegłam dalej prosto do Astry.

Łącznie 9 minut.

wtorek, 26 lutego 2013

26 lutego 2013 roku

Buty pumy, zwykły niebieski dres i w drogę...

Od jutra zaczynam nowy cykl biegania a celem jest jeden z tych małych maratonów 5 albo 10 km jeszcze w tym roku.

Jestem mamą dwójki maluszków i tak w 4 miesiące po porodzie  chcę biegać.