Dzień zaczął się od porannej gimnastyki, w której pomagał mi Dżony i Jasmin. Nie ma to jak dawka endorfin z rana. Potem krótki bieg do piekarni.
Chciałam, planowałam pobiegać więcej, ale jakoś nie wyszło. Nic nie szkodzi bo od poniedziałku zaczynam 8 tygodniowy trening zgodnie z rozpiską jaką znalazłam. Trzy razy w tygodniu po 30, 40 minut. Po takim treningu powinnam być gotowa do przebiegnięcia 5 km w szybkim tempie. Oczywiście jest też 8 tygodniowy plan na przygotowanie się do 10 km, ale bez przesadensu jak mawiają moi chłopcy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz