poniedziałek, 27 maja 2013

Na dobry początek dnia

Mała rozgrzewka poprzedzona kromką ciemnego pieczywa z masełkiem oraz odrobina pysznej zielonej liściastej herbaty, a całość zwieńczona krótkim biegiem do piekarni.

Tylko, że miał być dziś początek 8 tygodniowego treningu, miał być bieg przez 30 minut. Tylko nie będzie, bo się już nie wyrobię. A miało być tak kolorowo...chyba, że będę biegać w domu przez 30 minut. To jest myśl (nieco klaustrofobiczna)




                                       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz