Było super!
Park Szczytnicki jest piękny i pachnący. Jest tam tyle kolorów i te ptaki- jej. Wszystko warte sfotografowania -marzy mi się fotografowanie kolorów.
Zaraz po pracy wsiedliśmy w samochód i do parku. W aucie przebrałam się w strój do biegania tylko, że:
-Jonek zasnął w aucie, a Dżaska nie. Czyli dwa wózki były nam potrzebne. Robiliśmy wiele kółek tak by Dżaska zasnęła, ale ona nie chciała. Potem obudził się Jonek i już zupełnie nie wiedziałam co będzie z bieganiem. Na szczęście mój mały przyjaciel chciał jeździć na rowerku, więc on jeździł a ja biegłam obok. To jest naprawdę fajne rozwiązanie. Po drodze dołączył do nas inny 3-letni rowerzysta biegowy i w tak doborowym towarzystwie biegaliśmy (tj. ja biegłam a oni jeździli) i śmialiśmy się. Było doprawdy wspaniale.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz