-To co myślisz o moim pomyśle?-pyta Mężuś.
-Jakim pomyśle?-dopiero się obudziliśmy i czuję się wyrwana z kontekstu i zdziwiona, że pomysłu nie pamiętam.
-Tym, o którym mówiłem Ci w nocy.-wyjaśnia Mężuś
-Wiesz, ja nawet nie wiem kiedy wróciłeś do domu.-Czyżby była to rozmowa przez sen?
-Co myślisz o tym abyśmy razem pisali bloga?-wyjaśnia radośnie Mężuś.
I co ja o tym myślę? Zdaniem Mężusia to ożywi tego bloga, a poza tym on też zaczął biegać.
OK, ZGODA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz