Witajcie Kochani Czytelnicy i Wielbiciele !!
A więc stało się.Piszę bloga z Żoneczką (przecież jesteśmy jednym ciałem w Sakramencie Małżeństwa).
Pomysł przyszedł mi w trakcie mego inauguracyjnego biegu, który miał miejsce i czas wczoraj późnym wieczorem po pracy.Bieg z pracy do domu to około 2,5 km czyli całkiem ok jak na codzienną porcję wysiłku dla początkującego.
Biegać się udało gdyż jest odpowiednia motywacja:
*poprawa formy ,w tym oddechu, przed zbliżającym się przesłuchaniem do chóru
*nabranie siły,wyprostowanie się
*ćwiczenie woli, by pokonać swe lenistwo
*przyzwyczajenie się do wysiłku w celu do celu dotarcia
*wzięcie udziału w biegu (dziesiątka, półmaraton, maraton)
*wygranie biegu (to takie niewinne marzenie)
czas do pracy więc cdn
Mężuś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz