środa, 13 marca 2013

Drugi dzień bez biegania.

Wczoraj nie biegałam bo byłam bezpośrednio po 3 km i chciałam odpocząć.
Dziś opieka nad dziećmi i inne obowiązki rozłożyły mnie na łopatki, w sumie pierwszy raz od niepamiętnych czasów.

Kiedy patrzyłam rano przez okno na śnieg- myślałam sobie- czy mi śnieg nowina? Przecież biegałam już po śniegu. Dziś postaram się wyspać, pozwolę płynom się zregenerować  a jutro będę gotowa na kolejne 3 km.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz