Drugi dzień bez biegania.
Wczoraj nie biegałam bo byłam bezpośrednio po 3 km i chciałam odpocząć.
Dziś opieka nad dziećmi i inne obowiązki rozłożyły mnie na łopatki, w sumie pierwszy raz od niepamiętnych czasów.
Kiedy patrzyłam rano przez okno na śnieg- myślałam sobie- czy mi śnieg nowina? Przecież biegałam już po śniegu. Dziś postaram się wyspać, pozwolę płynom się zregenerować a jutro będę gotowa na kolejne 3 km.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz