poniedziałek, 18 marca 2013

W piątek dopadła mnie choroba-zapalenie piersi! Sama w domu z dwójką słodziaków na sobie walczyłam z gorączką ponad 39 stopi i z dreszczami. Na szczęście stan zapalny nie był wynikiem zmarznięcia podczas biegania w chłodny dzień. To jest dobra wiadomość. 

Kolejna dobra wiadomość to taka, że czuję się z każdym dniem co raz lepiej i może pod koniec tygodnia, o ile zrobi się ciepło i słonecznie, wrócę do biegania.

Póki co muszę na siebie bardzo uważać i nawet się nie gimnastykuję. 

Biegające mamy mają czasem bieg pod górkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz