w sprawie biegu
Dziś nie udało się co prawda pobiegać, ale to nie szkodzi, bo jutro mam w planach bieg w obie strony- dom-kancelaria / kancelaria-dom. Poza tym już wiem, że Robert organizuje bieg i chciałabym mu w tym pomóc. Nie udało się nam niestety porozmawiać, choć dzwonił ale jak tu odebrać kiedy dzieci już śpią a w naszym słodkim mieszkaniu brak pomieszczenia, w którym mogłabym rozmawiać nie budząc dzieci. Za to jutro, jutro już obgadamy sprawę.
Jeszcze tylko trochę posprzątam, a potem gimnastyka, choć troszkę mi się nie chce. To jednak kwestia wprowadzania nowych nawyków, więc trzeba nawet i się zmuszać by potem weszło to w krew.
Podobno maratończycy biegają 5: 20, 5:30/ km. Zobaczymy jak mi jutro pójdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz