piątek, 22 marca 2013

Z rozmowy z Jonkiem

"Mamusiu a jak się robi kubek?"
"Mamusiu a jak się robi dzbanek?"
"Mamusiu a jak się robi auto?"

A ja się zastanawiam jak to jest z butami do biegania, co sprawia, że są dobre akurat do biegania. A jak to było  z tym pierwszym maratonem. W sumie w głowie mam tylko krótką informację-biegł człowiek na skróty by ostrzec o nadciągającym przeciwniku, przekazał wiadomość, uratował miasto i padł nieżywy. Czy biegł boso czy chociażby w sandałach? Czy biegł z tarczą i oszczepem czy bez żadnego ekwipunku? Jakie były warunki pogodowe? Ile mu to zajęło?
Mój znajomy już jutro bierze udział w półmaratonie ślężańskim, który bynajmniej nie jest biegiem po asfalcie. Czy jest on w połowie tak trudny jak ten pierwszy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz